Dla tych, którzy w nią wierzą
RSS
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Stworzyłam cię ...

Stworzyłam cię z moich marzeń

Ze snu płynącego z obłokami

Z gwiazd mrugających, pełnych wrażeń

I z letnich wspomnień, utkanych pragnieniami

 

Jesteś nie ziemską delikatnością

Trudno ciebie dotknąć uczuciem

Jesteś pożądliwością rozpalającej nieskończoności

Moją wyobraźnią, mą największą miłością

niedziela, 19 września 2010
Bez końca
Uchwycę promyk słońca
By ozłocił twoją skórę
Blaskiem wypieścił zmysły
Tak, jak lubisz

Zaplotę z tęsknot warkocze
By oplotły twoje uda
Wyszepczę ciche słowa
Na które czekasz

A potem będę twoja
Jak zapach w płatkach róży
Jak pieszczota dla zmysłów
Jak kobieta dla mężczyzny

I zatańczymy nasz taniec
Na granicy tęczy
By tęsknotę utopić w wirze
Takim bez końca  . . .
W czerwonej sukni
W czerwonej sukni z bukietem róż
Tańczę, gdy klaszczą czułe ręce
Za to że jesteś w każdej minucie
Przesyłam uśmiech w niemej podzięce

Nie schodź z mej drogi przyjacielu
Bądź, póki jeszcze kochać mogę
Dla ciebie wplotę czułość do wersów
Na wspólne szczęście, na wspólną drogę

Różane płatki błyszczą czerwienią
Wszystkie na twoim ciele układam
By wypieściły pragnienia duszy
Namiętny całus na ustach składam

Czerwone kwiaty, usta czerwone
Myśli się plączą z odurzenia
Czerwoną suknię porwał wiatr
Zostałeś ty i moje marzenia

sobota, 18 września 2010
Moja ozdoba
Drzwi zamknęłam na podwójną kłódkę
Zakleiłam pajęczyną szpary w oknach
Wykreśliłam słowo "kocham" ze słownictwa
Już nie będę pustym kłamstwem w życiu mokła

Ale ty się nadal wpychasz w moje życie
Jak do siebie wchodzisz drzwiami i oknami
Chcesz się wedrzeć w myśli, serce, ciało
By realność pozapełniać marzeniami

Wolność czy obronić dzisiaj zdołam
Niczym siecią czułość mnie oplata
W świat zapraszasz, kusisz podróżami
Sprytnie z duszy bariery dziś wymiatasz

Masz to wszystko, czego pragnie dusza
Mądrość, serce, spore konto, dach nad głową
Uwieść chyba się pozwolę w tym zamęcie
Już pozwalam - bądź moją ozdobą

Masz dla mnie róże


Nie chowaj rąk do tyłu
Wiem, masz dla mnie róże
Tylko dlaczego dzisiaj
Kiedy nadzieja poszła w świat?

Pająk utkał sieć ze smutku
Wiatr szumi gdzieś za oknem
Ciemna noc, księżyca nie widać
Patrzysz, chcąc wniknąć w moje myśli

A może cofnąć czas
Kiedy pachniało powietrze
Ptaki śpiewały głośnym chórem
Kochałeś mnie powoli, namiętnie

Twoje róże są czerwone
Pomalowane barwą miłości
Tylko ja jestem dziś inna
Ostrożna, z realnym spojrzeniem

Przywołaj gestem dłoni
To, co wczoraj odeszło
Zacerujemy dziurę
Naszych rozstań i powrotów

A gdyby . . .
Dziś mi po głowie chodzi
Przygodę poczuć tajemną
Dotykiem musnąć to ciało
Grzesznym oplątać czasem

W kieszonkę serca powkładać
Przyszłość o barwach tęczy
Fantazją ubarwić lica
Opisać piórem namiętnym

Nie starczy nawet miejsca
Na pytające znaki
Myślisz czy to wystarczy?
Najlepiej kochaj mnie wzajem


Odnajdziesz mnie
Odnajdziesz mnie w swoich źrenicach
Tęsknotach pachnących kwiatami
W strofach wierszy przelanych na papier
Rozmytych marzeniem snami

Odnajdziesz wierszową wróżkę
Snującą strofy miłością
Pieszczę wszystkimi zmysłami
Wtulam się w ciebie bliskością

Odnajdziesz kołyskę ramion
Nim gwiazdy zabłysną na niebie
Miłość splata serca
Chcesz? Przybiegnę do ciebie

czwartek, 03 czerwca 2010
Puste są każde słowa
Miłość to ból, to udręka
Mądremu zakłóca sny
Przekreśla wszystkie plany
Głupcem zostajesz ty

Jest rzeźbiarzem szydercy
Puste są każde słowa
Ciszę zamienia w milczenie
Znaczące więcej niż mowa

Oblejesz egzamin z życia
Dorównasz nieudacznikom
Żal zamieszka w sercu
Wczorajszych wspomnień promykom

Miłość zawsze odchodzi
Zostawia pustkę w życiu
Ogień w popiół zamienia
Cierpisz samotny w ukryciu

niedziela, 21 marca 2010
Oddam ci całą siebie
Oddam ci całą siebie
Gdy zaczniesz dla mnie coś znaczyć
Dawać i brać trzeba czułość
Być razem, to wszystko tłumaczy

Zamienię w radość dni twoje
Poruszę serce radośnie
Szarość rozjaśnię barwami
Ręce zaplotę ku wiośnie

Skrzydła przykleję do ramion
Niech dusza ze szczęścia śpiewa
Gdy miłość przechodzi bokiem
Ptak milknie, więdną drzewa

Słońce zaświecę za szybą
Z tobą dziś w szranki staję
Zatańczę miłosny taniec
By wspólne było nam rajem

Nie żałuj mi siebie kochany
Klejnotem dla mnie znaczysz
Szczęście, a także przyszłość
Tobą się będzie tłumaczyć

poniedziałek, 15 września 2008
Z toba
Napisze wiadomosc wierszem
Niech biegnie sciezka marzen
Zaniesie niewypowiedziane slowa
Prosto do ciebie

Wypieszcze literki westchnieniem
Nieposkromionym szeptem
Rozkwitna pieszczota dzwiekow
Dla ciebie

A ty przytul, ucaluj
I wloz w kieszenie serca
Gdzie miesci sie twoje istnienie
Gdzie caly TY

Jestem tuz obok, choc daleko
Pieszcze cie kazda mysla
Jestem szczescia spelnieniem
Z toba


Narysuje ci ...
Narysuje ci serce na piasku
I przystroje muszelkami
Chodz tutaj, usiadz obok
I powitaj pocalunkami

Narysuje ci serce na piersi
Musnieciami goracych warg
Potem zamknij mnie w swych ramionach
Ucisz serce pelne dzisiaj skarg

Narysuje ci serce w duszy
Czule patrzac swoim spojrzeniem
Narysuje  . . .  tylko takiemu
Co przyplynie wraz z moim marzeniem

czwartek, 28 sierpnia 2008
Chcesz to nalezec bede do ciebie
W gore podniosles zlamane skrzydla
Swoja czuloscia wyleczyles
Taki przyjaciel byl mi potrzebny
Ktory pomaga wstac

Nadales imie naszemu pieknu
To co lubie szepczac do ucha
Spelniasz powoli moje marzenia
Masz moja dusze ktora cie slucha

Tul mnie tak mocno jak potrafisz
Przepedz to zimno z glebi serca
Chcesz, to nalezec bede do ciebie
Bo masz w swym sercu tyle miejsca

W ta noc
W ta nasza noc kochany
Rozbudziles uspione pragnienia
Marzenia w glebi duszy
Wszystkich zmyslow uniesienia

Te twoje czule, cieple rece
Czulam na sercu, na mej duszy
Na ustach czulam delikatny usmiech
Pod ktorym nawet glaz sie wzruszy

We wlosy wplotles swoje marzenia
Na mej piersi rysujac palcem
Spelnienie przyszlo jak pioro aniola
Nasz swiat wiruje milosci walcem

Przesylam szept
Z daleka przesylam szept
By nie zmacic nocnej ciszy
Otulajacej wolna przestrzen
Pomiedzy nami

Jak delikatne musniecie motyla
Niose bajkowe sny
Za granice niepoznanego
Ktore kolysze senne powieki

Bo nie chodzi o to
Aby wspolnie stac w miejscu
Lecz by budowac slonce
Rozjasniajace kazdy dzien

czwartek, 21 sierpnia 2008
Przywolac te chwile
Przywolac chwile nasze wspolne
Okryte szalem namietnosci
I delikatny twoj dotyk
Gdy budzisz mnie w swoich ramionach

We wlosy wsuwasz palce
Ustami muskasz skronie
Otula mnie twoja obecnosc
I czulosc w twoich oczach

To bylo jak anielski spiew
Smak chwili przeminal
Choc nadal czuje cieplo
Twoich kochajacych ramion

sobota, 12 lipca 2008
Bez konca
Uchwyce promyk slonca
By ozlocil twoja skore
Blaskiem wypiescil zmysly
Tak, jak lubisz

Zaplote z tesknot warkocze
By oplotly twoje uda
Wyszepcze ciche slowa
Na ktore czekasz

A potem bede twoja
Jak zapach w platkach rozy
Jak pieszczota dla zmyslow
Jak kobieta dla mezczyzny

I zatanczymy nasz taniec
Na granicy teczy
By tesknote utopic w wirze
Takim bez konca  . . .

niedziela, 06 lipca 2008
Nim sie obudze
Przytul mnie jak szept ciemna noca
Miekkim ruchem posrod pustej ciszy
Cos w glebi boli po dniu beznadziei
I budzi glupi zal, ze moze  . . .  ze gdyby  . . .

A gdybym cie dzis kochala
Tanczac przed toba w blasku slonca
Zanim sny moje przepedzi rozum
A swiatpokaze prawdziwe oblicze ?

Podaruj mi dlonie drzace dotykiem
Namietnie oplec moje biodra
Spraw bym utonela w marzeniach
Ten jeden raz, nim sie obudze

A chcialam ci tyle powiedziec


A chcialam ci tyle powiedziec
Ze niebo pieknieje przez ciebie
Ze oczy rozjasnia nadzieja
A usta wygina usmiech

A chcialam ci tyle powiedziec
Ze mysli przytule do chmurki
Ze siegne dalej niz szarosc
A jutro zamienie na radosc

A chcialam ci tyle powiedziec
Chcialam  . . .  jeszcze wczoraj
Lecz dzis na wszystko za pozno
Swit rozwial nierealne marzenia


środa, 14 maja 2008
By pęknięte niebo rozbłysło ciepłem
Szare dni zostawiam za pustymi drzwiami
Serce znów zamieniam na bagaż podróżny
Czym będzie ta przyszłość: smutkiem czy radością
A może cierpieniem, może szczęściem różnym

Przyglądam się blaskom, kolorom nadziei
Szukam odpowiedzi na liczne pytania
W głębi lęk przeplata się z marzeniami
Jutro niesie w ręku kolejne zadania

Wciąż wyciągam ręce by los szczęście włożył
Aby dzień od nocy wreszcie zaczął się różnić
By pęknięte niebo rozbłysło ciepłem
A serce nie musiało się nigdy spóźnić

Wyciągam ręce po nową miłość
Wyciągam ręce po nową miłość
Nie szukam w myślach swojej przeszłości
Wszystko co piękne przykuwa oczy
Serce zalewa fala miłości

Tylko tam piękno ma dla mnie wartość
Przyjazne słowa ucho usłyszy
Marzenia budzą się do życia
Dusza o przyjaźń w piersi wciąż krzyczy

Ostatnia ścieżka, ostatnich kroków
Co mi przyniesie jutro nieznane
Silne ramiona czy rozczarowanie
Nic dla mnie nie jest zakazane

Daleki kraju tak ukochany
Nadzieja dla mnie od lat natchnieniem
Spisuję myśli z głębi swej duszy
Czekam na moje grzeszne marzenie

Samotna pościel
Słoneczkiem byłam wtedy dla ciebie
Skarbem w złoconej miłości ramce
Śladem na duszy kreślonym uczuciem
Stubarwnym ptakiem na rzęsach firance

Serce wciąż rosło w twojej piersi
Unosząc myśli rozwichrzenie
Splątane dłonie, wtulone ciała
Spełnione każde najskrytsze marzenie

Zapach spoconego, nagiego ciała
W głębi wibracje we mnie rozpalał
Splątana pościel okryta szeptem
Twój krzyk docierał do mnie z dala

Zmęczona głowa na silnym ramieniu
Śpiące powieki zamknęły oczy
Dziś już nie szukasz we mnie tęczy
Samotna pościel tuli mnie w nocy

niedziela, 20 kwietnia 2008
Czy znowu powróci wczorajsze piękno
Plecy łaskowcze miękki dywan
W twoich ramionach leżę wplątana
Oddechem chłodzisz rozgrzaną skórę
Czuję jak mocno jestem kochana

We włosy wplatasz swe czułe palce
O moim ciele tak wiele wiesz
Nie chciane chwile zamieniasz na bajkę
Czy kiedyś znikniesz w tęsknocie gdzieś ?

Pięknieje obraz odważnych myśli
Czyszcząc wczorajsze porosłe kurzem
Tylko nie znikaj o świcie godzinie
Kochaj mnie czule jak najdłużej

Czy znów powróci wczorajsze piękno
Duszy tęsknotą wyrwane ze snów
Jeszcze raz wyrwij z zimnej samotni
Bym odnalazła siebie znów

niedziela, 30 marca 2008
Tęsknota za pięknem
Schwyć za rękę i przytrzymaj
Gdzie ja pójdę, tam i ty
Czułość złączy nasze dusze
I marzenie, które w myślach śpi

Co dnia kradnij mi całusy
Dłoń niech muska moją pierś
Niech znów świecą moje oczy
Z mej czułości ty się ciesz

Przetańczymy resztę życia
W twych ramionach będę ja
Delikatnie naprzód prowadź
Niech to piękno ciągle trwa

Jak żywa
Gdy odjeżdżałeś z naszego miejsca
Ból przykuł moje stopy do ziemi
W dłoni ściskałam od ciebie róże
Patrząc na ciebie swym wzrokiem niemym

Twarz obmywały krople deszczu
Smutne ścieżki żłobiąc wraz ze łzami
Szczęście odeszło razem z tobą
Nie spotkam już więcej tego, co było między nami

Co noc wędruję na tamto miejsce
Żeby choć w snach być znowu szczęśliwa
Choć przeminęło już tyle wiosen
W sercu ta twarz wciąż tkwi jak żywa

Dwie myśli
Dwie myśli biegną w czasoprzestrzeni
Skracając drogę, tyle sił mają
Namiętność kreśli myślom drogę
Na której końcu się spotkają

Są przepełnione czułą struną
Miłość zanucą w przyjaznym niebie
W obręczy świata przez los stworzeni
Nie chcą tak dłużej żyć z dala od siebie

Proste uczucia stęsknionych myśli
Szybują lotem nieuchwytnym
Z każdym oddechem są bliżej siebie
Z sercem gorącym i romantycznym

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Get Gifs at BestCodez.com Get Gifs at BestCodez.com Get Gifs at BestCodez.com Get Gifs at BestCodez.com Get Gifs at BestCodez.com Cursor By BP-Grafix.net Ce service sur votre site Image hosted at bigoo

Image hosted at bigoo

*Music from UMC*
M. Markiewicz, J. Radek i P. Rubik "Psalm dla Ciebie" ® Music From UMC®
Valentine's Day Myspace Comments
MyNiceProfile.com